Archive for Czerwiec, 2017

Problem alergii na leki

Jeszcze stosunkowo niedawno bardzo wielu ludzi dożywało późnego wieku nie zetknąwszy się nigdy z lekarzem łatwo też było spotkać osoby, które nigdy nie przyjmowały żadnych leków. Obecnie sytuacja zmieniła się radykalnie, ponieważ – w wyniku rozwoju stworzonej przez nas cywilizacji – rodzimy się niemal obowiązkowo w zakładzie społecznej służby zdrowia, a coraz częściej kończymy nasze życie na łóżku szpitalnym. Wcześnie też jesteśmy poddawani różnym zabiegom mającym wzmocnić stan naszego zdrowia, uodpornić nas na zakażenia i zapewnić harmonijny rozwój psychiczny i fizyczny. Począwszy od urodzenia aż do śmierci znajdujemy się kolejno pod opieką różnych specjalistów, interesujących się w coraz większym stopniu coraz mniejszym przedziałem naszego wieku oraz coraz skromniejszym fragmentem naszego organizmu. Jesteśmy w ciągu życia wielokrotnie badani i leczeni z powodu błahych nawet dolegliwości. Mamy też do dyspozycji stale wzrastającą liczbę „leków”. Wydany w RFN lekospis z 1966 roku zawiera listę 3907 substancji i ponad 26 000 nazw preparatów fabrycznych. W krajach wysoko uprzemysłowionych liczba środków farmaceutycznych stosowanych w lecznictwie wyraża się dziesiątkami tysięcy.

Rzadko jednak zdajemy sobie sprawę, że pojęcie leku jest bardzo umowne i że używając określenia „lek”, mamy na myśli zamierzony skutek, w tym wypadku leczniczy, jaki ma wywołać w żywym organizmie wprowadzona do niego substancja. Zdarza się dość często, że skutek ten okazuje się odmienny od zamierzonego. Dla mechanizmów obronnych ustroju każdy wprowadzony lek jest substancją obcą, zostaje zatem unieczynniony. Zdarza się jednak, że budowa leku jest tego rodzaju, że wywołuje u niektórych osób reakcje nadwrażliwości, bardzo niekiedy niebezpieczne.